Polnische Burgen
Aktualität
Mitgliedsname:

Passwort:

Ich möchte heute eingeloggt bleiben

Neu anmelden
blank
blankKurzętnik - Wersja polskaKurzętnik - esk verze

Schloss in Kurzętnik

 (Kurzętnik • Kauernik) 

Erwähnungen
blankAusflüge (Einloggen)blanktlo

Legende

(überarbeitet von JAPCOK)
Legenda o Czarnej Księżniczce (Nur in der polnischen Version)
Legenda o rycerzu-lutniarzu (Nur in der polnischen Version)
Legenda o przejściu podziemnym (Nur in der polnischen Version)


Legenda o Czarnej Księżniczce


Strażniczką kurzętnickiego zamku jest Czarna Księżniczka.
Ubraną w czarne szaty postać kobiecą widuje się o północy wśród zamkowych murów. Słychać z daleka brzęk pęku kluczy przytroczonych do jej pasa. Długie włosy unoszą się w powietrzu i falują jak woda w morzu.
Nikt nie zna historii Czarnej Księżniczki, domyślać się tylko można, że doznała cierpienia w swym życiu. Patrząc jej w oczy zapada się w otchłań smutku i bólu.
Czasami księżniczka przysiada, otula ramionami kolana i kołysząc się rytmicznie nuci piękną melodię. Słowa trudno zrozumieć, bo śpiewa cichutko i trzeba by mieć dość odwagi, by podejść bliżej. Są tacy, co twierdzą, że księżniczka śpiewa w nieznanym nikomu języku i dlatego nie da się jej zrozumieć.
Podobno zdarzyło się, że chłopcu, który bawił się z kolegami na górze zamkowej, czapka wpadła w szczelinę muru. Miał trudności z jej wyciągnięciem. Nagle pojawiła się Czarna Księżniczka i pomogła mu wyjąć czapkę. Gdy ją podawała, chłopiec zauważył, że w czapce są grudki ziemi. Gdy tylko księżniczka znikła chłopiec wytrząsnął z czapki grudki ziemi. Jakież było jego zdziwienie, gdy na ziemię posypały się kawałki złota ...
Innym razem dzieci burmistrza Nowego Miasta przyniosły do domu kilka kamyków z góry zamkowej, do zabawy.
W nocy przyśniła się im Czarna Księżniczka, której oczy wyrażały srogi gniew. Kamyki, które dzieci zabrały to cząstka zamku i mają wrócić na górę zamkową, gdzie ich miejsce.
Dzieci zignorowały sen, ale kolejnej nocy znów pojawiła się w ich snach i zagroziła, że jeśli nie zrobią tego, o co je prosiła, przydarzy się im coś strasznego. Tym razem dzieciaki się wystraszyły, ale kamieni nie odniosły, lecz wrzuciły je do Drwęcy.
I znów przyśniła się im księżniczka, rozsierdzona już nie na żarty. Dała im ostatnią szansę na naprawienie szkody.
Z samego rana dzieciaki wyłowiły kamienie i zaniosły je na górę zamkową.
Odtąd nie zobaczyły już w snach Czarnej Księżniczki. Nigdy też nie odważyły się przywłaszczyć sobie choćby ziarenka piasku z góry zamkowej.
Podobno zdarzyło się, że pewien pasterz owiec zapuścił się w lochy zamkowe, specjalnie po to, by spotkać Czarną Księżniczkę, o której słyszał wiele opowieści. Błąkał się długo pod ziemią i już miał zrezygnować z dalszych poszukiwań, gdy ujrzał tuż przed sobą Czarną Księżniczkę. Owczarz nie należał do osób lękliwych, więc zamiast wziąć nogi za pas, powitał ją serdecznie.
Widząc, że ma do czynienia z nie lada śmiałkiem, księżniczka zapytała, czy starczyłoby mu chęci i odwagi, by ją uwolnić od zaklęcia. Owczarz zgodził się bez namysłu.
Księżniczka zarzuciła mu chustkę na głowę. Zaczęły się przed nim pojawiać różne zwierzęta, które należało pocałować w usta. Bez namysłu całował szczura, mysz, kreta, lisa, borsuka i wiewiórkę, ale odwrócił głowę na widok ropuchy.
W jednej chwili ropucha zamieniła się w Czarną Księżniczkę, smutniejszą jeszcze niż zwykle. Powiedziała mu, że odtąd będzie jeszcze bardziej nieszczęśliwa i znikła.
Wiele razy jeszcze próbował owczarz odnaleźć księżniczkę, by powtórzyć "próbę całusa", ale nigdy już mu się to nie udało.

Serwis wykorzystuje technologi? cookie w celu uprzyjemnienia u?ytkowania.

Jeśli jesteś zainteresowany zakupem książek o tematyce zamkowej to zapraszam do przejrzenia biblioteczki wystawionej na sprzedaż. Zebrana kwota zasili cel charytatywny.